"Nadodrzańskie
Koło Łowieckie" w 1986 r. zostało odznaczone Złotym Medalem Zasługi
Łowieckiej
Data
założenia koła: jesień 1949 r., nosiło wówczas nazwę Nadodrzańskie
Towarzystwo Łowieckie, w latach 1952-56 nazywało się Koło Łowieckie
nr 3, potem przyjęto dzisiejszą nazwę.
Zatożyciele: Roman Ankutowicz, Alfons Zychski, Tadeusz
Ostalski, Józef Sobański, Remigiusz Kornacki. Obecny skład zarządu:
prezes Wojciech Słomiński, wiceprezes Wojciech Czajkowski, łowczy Marek
Ankutowicz, wicełowczy Mirosław Polaczek, skarbnik Jerzy Janicki,
sekretarz Józef Rychlicki, członek zarządu Tadeusz Kwiatkowski, obecnie
Koło liczy 72 członków. Przez szeregi kota przeszło w jego
dotychczasowej historii około 180 myśliwych.
Zasłużeni myśliwi: Jan Kruszona (członek Naczelnej Rady Łowieckiej
i Kapituły Odznaczeń Łowieckich, Łowczy Wojewódzki w Szczecinie,
odznaczony „Złomem"), Remigiusz Kornacki (od 1949 do 1992 pełnił
funkcje sekretarza i łowczego, przez 19 lat był przewodniczącym III
Zespołu Orzekającego WRŁ w Szczecinie, odznaczony „Złomem"),
Pawei Pangalos (długoletni prezes Koła, senior).
Stanice myśliwskie: koło posiada murowany domek w Biebrówku, w małej
leśnej osadzie nad rzeką Gowienicą. Aktualnie modernizowana jest stara
stodoła w przyszłości nowoczesna stanica.
Kultura i tradycje łowieckie: w roku 1999 koło obchodziło uroczyście swoje
50-lecie (w Lubiniu na Zalewem Szczecińskim). W kole działa drużyna
strzelectwa myśliwskiego: W. Czajkowski, J. Bazarewski, K. Suchecki, J.
Żurawski.
Łowisko: gospodarka łowiecka prowadzona jest na trzech
obwodach: nr 36 o pow. 12.000 ha, nr 86 o pow. 6000 ha i nr 55 o pow. 4000
ha. W łowisku leśnym wykasza się ok. 20 ha łąk dla poprawy warunków
żerowania zwierzyny płowej. Ponadto wykonywane są pasy zaporowe, wykłada
się żerdzie do spałowania i zakłada poletka zgryzowe. Obwód polny
zasiedlono ok. 200 bażantami. Gatunek ten można w dalszym ciągu
obserwować w łowisku.
Na terenie obw. nr 55 prowadzone są
regularne dokarmiania „interwencyjne". Teren jest unikalny w skali
kraju - zespół wysp na jeziorze, bytuje tam populacja dzików typowo
„bagiennych", którym często zagrażają powodzie i dni głodu w
zimie. Dlatego strażnicy wywożą karmę, co jest czasem jedynym sposobem
uratowania dzików przed głodową śmiercią. Organizowane są też
polowania zbiorowe na wyspach (opisywane Bt 10/2001, komentowane na
europejskim kanale „Seasons"). Niezwykłością jest to, że
transport odbywa się łodziami, mioty stanowią nieprzebyte bagna i
trzcinowiska z dużą ilością dzików, spotykane są groźne szablaste
odyńce. Myśliwi pozyskują ok. 540 szt. zwierzyny grubej: 90 jeleni, 150
dzików, 300 saren. Bogaty w ptactwo wodne jest obw. nr 55, gdzie strzela
się w sezonie ok. 200 kaczek. W historii kota strzelono dwa łosie (klępę
i łoszaka).